Diagnoza marki
Pokazujemy, gdzie tracicie zaufanie klienta — zanim cokolwiek zaczniemy zmieniać.
Najpierw strategia. Potem marketing.
Większość firm kręci się w kółko — wrzuca pieniądze w marketing bez strategii, nie wiedząc, kim jest i komu pomaga. My zaczynamy od strategii: kim jesteście i komu pomagacie. Potem marketing, który gra do jednej bramki — i dowód zamiast obietnic.
Cztery rzeczy, robione dobrze. Bez pakietów, bez magicznych obietnic.
Pokazujemy, gdzie tracicie zaufanie klienta — zanim cokolwiek zaczniemy zmieniać.
Decydujemy razem, co odpuścić, a na czym się skupić. Strategia to seria wykluczeń, nie lista życzeń.
Wszystkie działania ciągną w jednym kierunku — wynikają ze strategii, nie z przypadku. Koniec wrzucania kasy na ślepo.
Bez sloganów i bez masowej produkcji z generatora. Treść, którą ludzie sami przekazują dalej.
Czasem najwięcej mówi o agencji to, czego odmawia.
Nie sprzedajemy pakietów SEO z gwarancją top 10.
Pozycje to wynik tożsamości marki, nie produkt z półki.
Nie kupujemy linków na giełdach.
Prawdziwa widoczność bierze się z wartości, nie z kupionych linków.
Nie produkujemy 100 tekstów miesięcznie z AI.
Klient rozpoznaje generator po trzech zdaniach. AI używamy do analizy, nie do masowej produkcji treści.
Nie raportujemy zasięgów, lajków i impresji.
Raportujemy wzrost zapytań o waszą markę, procent klientów polecających was dalej, czas decyzji zakupowej.
Nie sprzedajemy „strategii AI" jako osobnej usługi.
AI jest narzędziem w każdej naszej usłudze. Sprzedawanie jej osobno to objaw braku strategii.
Jedenaście przekonań, które rządzą tym, jak pracujemy.
Silna marka zaczyna się od listy „tego nie robimy".
Klient nie kupuje od ciebie, dopóki nie zaufa.
Zaufanie buduje się w rozmowach, na których ciebie nie ma.
Marka to obietnica widoczna w produkcie, nie w reklamie.
Najlepsi klienci to nie wszyscy, którzy zapukają — to ci, którym możesz najwięcej dać.
Wzrost przez koncentrację bije wzrost przez ekspansję.
Technologia jest w służbie człowieka, nie odwrotnie.
Raportujemy to, co generuje pieniądze, nie to, co dobrze wygląda na slajdzie.
Pracujemy z firmami, które chcą zostać marką — nie z tymi, które chcą tylko sprzedać więcej.
Najlepsza strategia to ta, którą wasza ekipa potrafi powtórzyć bez nas.
Robimy tylko to, czego sami używamy. Głosowy asystent na tej stronie jest takim samym agentem, jakiego budujemy dla naszych klientów.
Marki, sklepy i strony, które zbudowaliśmy — dla klientów i dla własnych firm.
Nas dwóch. Rozmawiacie z nami, nie z opiekunem klienta.
Pracujemy z tradycyjnymi firmami — transport, produkcja, handel — które robią realny biznes, ale kręcą się w kółko bez strategii. To branże, które znamy od środka, bo sami w nich działamy.
Wojciech Piaskowski — operator własnych firm od 2005 roku (transport, e-commerce, OZE), no-code architekt. Sam wrzucałem kasę w marketing bez strategii i wiem, ile to kosztuje — byłem tym klientem. Dlatego patrzę na to jak operator, nie jak agencja.
Paweł Rafalski — strateg i menadżer e-commerce z dyplomem MBA, były zawodowy sportowiec.
Bazujemy w lubuskim — Słubice i Gorzów. To wbrew pozorom karta, nie wada. Wiemy, jak wygląda klient zza Odry. Wiemy, jak wygląda zerowy miesiąc. Wiemy, jak wrócić do treningu po przegranym finale.
Nie zatrudniamy juniorów do strategii. Strategia kupiona od osoby, która jej nie podejmuje, nie ma wartości.
30 minut. Bez prezentacji. Sprawdzamy, czy w ogóle mamy sens współpracować. Bezpłatnie i bez zobowiązań.
Wolisz mówić? Wkrótce odbierze tu głosowy asystent oparty na głosie Wojciecha i naszej wiedzy — i umówi rozmowę.